(…) Siła twoich myśli jest potężna. Przodomózgowie świadomie przetwarza informacje i wiesz już, że odczuwasz lęk. Jednakże nieświadoma część twojego umysłu nie jest w stanie odróżnić lęku abstrakcyjnego od strachu wynikającego z nagłej, realnie i w tym momencie zagrażającej życiu sytuacji. Twoje ciało migdałowate „myśli”, że zaraz umrzesz, a to wywołuje reakcję stresową i uruchamia reakcję ” walcz albo uciekaj”. Oś podwzgórze – przysadka – nadnercza zostaje aktywowana, a kontrolę przejmuje współczulny układ nerwowy, który odłącza system immunologiczny i przygotowuje cię do natychmiastowej ucieczki.
Kiedy twój organizm odczuwa tak silny stres, mechanizmy samoleczenia nie funkcjonują. Reakcja stresowa może być pożyteczna, ale tylko w naprawdę rzadkich, wyjątkowych przypadkach. Nawet jaskiniowiec żyjący w szczęśliwym plemieniu tylko sporadycznie zmuszony był do nagłej ucieczki przed dzikim zwierzęciem. Na co dzień znajdował się jednak w stanie relaksu, zbierał jagody, siedział przy ognisku, a wieczorem pracował nad pojawieniem się na świecie małych jaskiniowców.
Oczywiście nasi przodkowie nie żyli długo, ponieważ musieli stawiać czoła zagrożeniom, które dziś, dzięki rozwojowi technologii, należą już na szczęście do przeszłości. Współczesny świat obfituje jednak we własne niebezpieczeństwa. Dzisiejsi drapieżnicy to między innymi samotność, nieszczęśliwe związki, stresująca praca, kłopoty finansowe, lęk i depresja.Wszystkie odpowiadają za pojawienie się w przodomózgowiu myśli i emocji, które pobudzają podwzgórze i przyczyniają się do powstania reakcji stresowej. Ty wiesz, że to „tylko” uczucia, ale twoja podświadomość myśli, że to prawdziwy atak.
Emocje, takie jak strach, złość, frustracja czy uraza, stymulują oś podwzgórze – przysadka – nadnercza. Niezależnie więc od tego, czy faktycznie coś ci grozi, twój umysł myśli, że tak jest i w ramach pomocy aktywuje podwzgórze oraz uwalnia do układu nerwowego czynnik uwalniający kortykotropinę CRF ( Corticotropin Releasing Factor). CRF pobudza przysadkę mózgową i sprawia, że zaczyna ona wydzielać prolaktynę ( PRL), inne hormony wzrostu oraz hormon adrenokortykotropowy ( ACTH) pobudzający nadnercza, które z kolei uwalniają kortyzol odpowiedzialny za pomaganie organizmowi w zachowaniu homeostazy, kiedy mózg uzna, że znajdujemy się w stanie zagrożenia.
Stymulacja podwzgórza wiąże się z uruchomieniem współczulnego układu nerwowego i reakcji ” walcz i uciekaj”. Nadnercza wydzielają adrenalinę i noradrenalinę, co podnosi puls oraz ciśnienie krwi i powoduje kolejne reakcje. Działanie tych hormonów prowadzi także do wielu metabolicznych zmian w całym organiźmie.
Aktywność układu pokarmowego obniża się, odczuwamy skurcze dłoni i stóp, rozszerzają się naczynia krwionośne w mózgu i dużych grupach mięśniowych. Serce pompuje więcej krwi do organów, przygotowując je do ucieczki przed zagrożeniem. Źrenice rozszerzają się by wpuścić więcej światła, a metabolizm przyspiesza, aby wyposażyc cię w dodatkową energię. Spalasz zasoby tłuszczu, a stężenie glukozy w krwioobiegu wzrasta. Oddychasz szybciej, oskrzela się rozszerzają, by umożliwić większy przepływ tlenu, a twoje mięśnie napinają się i są gotowe do sprintu.
Poziom kwasów w żołądku podnosi się, ale poziom enzymów trawiennych spada, co często prowadzi do skurczów przełyku, biegunki lub zaparć. Kortyzol osłabia działanie układu immunologicznego, by zredukować zapalenie, które pojawiłoby się w przypadku odniesienia ran. W tym momencie nie ma mowy o reprodukcji – któż bowiem myśli o seksie, gdy jego życie wisi na włosku?
Ogólnie mówiąc, reakcja stresowa sprawia, że twoje ciało ignoruje sen, trawienie oraz reprodukcję i w zamian skupia się na bieganiu, oddychaniu, myśleniu i dostarczaniu tlenu oraz energii do oranów w celu zapewnienia ci bezpieczeństwa. Z chwilą gdy faktycznie musisz się bronić, te zmiany pomagają ci w walce lub ucieczce. Kiedy jednak zagrożenie istnieje wyłącznie w twojej głowie, twoje ciało często nie zdaje sobie z tego sprawy, a aktywując kolejne reakcje stresowe, wyrządza ci więcej szkody niż pożytku. W rezultacie brakuje ci relaksu niezbędnego w procesie samonaprawy – bardzo potrzebnym po przebytym stresie. Twoje organy niszczeją, a komórki nowotworowe, które produkujemy każdego dnia, lecz które zwalczane są przez układ odpornościowy, mogą się rozmnażać.Efekty ciągłego stresu i zmęczenia muszą w końcu dać o sobie znać i to one sprawiają, że stajemy się chorzy (…)
fragm. książki ” Umysł silniejszy niż medycyna” (Mind over medicine)